piątek, 19 lutego 2016

"Męskie sprawy".

   
   
     On, który nie lśni salonową czerwienią od zewnątrz, lubi rumienić się od środka delikatnie świecąc co kilka sekund.
Strach i przerażenie w oczach właścicielki na widok migotania, podnosi skutecznie ciśnienie i zmartwienie dając znać, że ma lub nadchodzą kłopoty.
Problem z Nim, który Ona ma w głowie nie daje spokoju myślom. Konsternacja i zażenowanie w Jej głowie o ciągłe pytania w temacie "męskich spraw", innych mężczyzn powoduje to, że mlec w swym wnętrzu co rano złośliwie razi upominając się o swoje nawodnienie, dopojenie bądź tzw. nalanie do pełna, nie powodując większych strat w Jej jakże grubym portfelu, bo i po co ?!? .
    Jeden lęk z braku wiedzy, jeden żal do kolegi "po fachu", jedno nieelektryczne otwarcie zamka drzwi, jedno wyszukanie i wymacanie "dźwigni" Jego maski, jedno odkręcenie właściwego korka
i uff..jednym rzutem na taśmę, a konkretnie zerknięcie okiem fachowca, w końcu solidnie i rzetelnie zdiagnozowany.
    Upojony DOT-4 przez swoją Panią i zadowolony ilością śniegu na jezdni pozwoli Jej na szaleństwo i da się ponieść "bączkom" .
    Ona natomiast wyluzuje, utrwali refleks i poczeka z Nim na wiosnę.
Prześlij komentarz